
Studia
w PWSSP w Poznaniu /1948-1951/
u prof. Jana Piaseckiego i Eustachego
Wasilkowskiego oraz w
warszawskiej ASP /1951-1953/ u
prof. Michała Byliny. Dyplom
z malarstwa sztalugowego.
Specjalizacja
- malarstwo ścienne.
Podróże
artystyczne: Włochy /stypendium/, Francja, Hiszpania.
Szczecin - 1960, 1962, 1969, 1971, 1975, 1977, 1979
Koszalin - 1963, Galeria Teatru „Dialog”
Poznań - 1961, 1970, rysunek BWA, Arsenał
- 1977, Międzynarodowy Klub Książki i Prasy
Lublin - 1975, BWA
Udział
w ważniejszych wystawach ogólnopolskich:
1955 - Wystawa Młodej Plastyki, Warszawa,
Arsenał
1958 - Salon Radomski, Radom
1959 - Plastyka Ziem Nadodrzańskich, Warszawa
1961,
1963- Plastyka Ziem Nadodrzańskich, Wrocław
1962 - I,II, IV, V, VII Festiwal Polskiego
Malarstwa
Współczesnego, Szczecin
1965 - „Złote Grono”, Zielona Góra
1967 - „Bielska Jesień”, Bielsko-Biała
1975 -„Panorama” XXX-lecie, Warszawa, Zachęta
1985 - Plastyka Ziem Zachodnich i Północnych.
Czterdziestolecie
powrotu do Macierzy, Olsztyn.
Udział
w Wystawach grupowych:
1958 - Malarstwo, rzeźba, grafika. ,Janina
Kosińska, Janina
Matysik, Joanna Spychalska, Krystyna
Trzeciak, Szczecin
1966 - „Zespół szczeciński”, Szczecin, Łódź
1972 - „Szczecińska Grupa”, Sopot, Bydgoszcz
1980 - Postawy Twórcze Środowiska
Szczecińskiego, Wrocław
1981 - Malarstwo, Grafika. Rzeźba Środowiska
Szczecińskiego,
Katowice
Udział
w wystawach zagranicznych:
1962 - Ystad, Szwecja, Wystawa Plastyki
Szczecińskiej
1965 - Aarhus, Dania, Młoda Plastyka Szczecińska
1968 -
Visby, Szwecja, Ars Baltica
1978 - Skagen, Dania, Współczesna Plastyka
Wybrzeża
1970, 1975, 1981- Rostok, Kunsthalle
1979 -
Lubeka, Niemcy, Museum fuer Kunst- und
Kulturgeschichte
1971 -
Ryga, Łotwa
1973 - Burgas, Bułgaria
Praga, Czechosłowacja
1979 - Budapeszt, Węgry
Prace
w zbiorach: Muzeum Narodowego w Warszawie, Szczecinie i Wrocławiu, Muzeum
Okręgowego w Olsztynie oraz w kolekcjach prywatnych w kraju i zagranicą
/Szwecja, Niemcy/.

Martwa natura, 1959

Martwa natura, 1960

Stary wiatrak, 1963

Kompozycja czerwona, 1965

Wiosna na wsi, 1968

Sianokosy, 1971

Portret na plaży, 1978
Jeśliby przyjąć, że „celem i sensem kapizmu była kolorystyczna metafora rzeczywistości”, to
spełnienie przypadłoby w udziale następnej po kapistach generacji malarzy,
zwłaszcza absolwentów warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. I tu ma swe miejsce
Janina Matysik, absolwentka tej właśnie uczelni. Wprawdzie w latach jej studiów
autorytetów właśnie zabrakło - relegowani z Akademii dojeżdżali na wykłady do
Sopotu - ale atmosfera w pracowniach malarskich nie odmieniła się, chyba
raczej spotęgowała kapistowskie odniesienia. Janina Matysik rychło przyjęła je
za credo swych twórczych poczynań.
W Szczecinie osiadła w 1954 roku, w warszawskiej „arsenałowej
manifestacji” wystąpiła już w barwach portowego miasta. Zastała tu, przybyłą,
nieco wcześniej, grupę młodych po sopockiej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych,
Przyłączyła się do nich więzami koleżeńskimi, nie miało to jednak wywrzeć
wpływu na jej drogę twórczą. Jesienią 1956 roku, dzięki uzyskanemu stypendium,
kilka miesięcy przebywała we Włoszech. Była to wędrówka do źródeł kultury
europejskiej i miejsc fascynacji wielu pokoleń artystów.
Krystalizacje twórczego obrazowania osiągnęła artystka w początkach
lat sześćdziesiątych. Poprzedził ją okres wytężonej
pracy, w którym polem zmagań stały się studia martwych natur.
Początkowo, ograniczone do niewielu przedmiotów o konkretnej formie, służyły do
wyznaczania wzajemnych relacji brył w określonej zamkniętej przestrzeni -
efekt dotykalności potęgowała materia malarska ciężka, oleista, z przewagą
głębokich zieleni i brązów. W miarę pracy punkt zainteresowania przesuwał się
ku zagadnieniom luministycznym, postanowiła „złamać formę na rzecz światła”,
ceramiczne naczynia zastąpiły szklane słoje, butelki, menzurki. Koloryt
pojaśniał aż do monochromatycznych układów bieli, jednak w dalszym ciągu
linearne struktury nie traciły znaczenia - współgrały w porządkowaniu,
akcentowaniu elementów. Wystawa indywidualna jesienią 1960 roku wydaje się
zamykać tę wstępna fazę poczynań twórczych.
Doświadczenia pozyskane w trakcie realizowania martwych natur przenosi
artystka u progu lat sześćdziesiątych na malarstwo krajobrazowe. Temat ten nie
był dla niej nowy, równolegle z martwymi naturami niejednokrotnie podejmowała
motywy, oparte na bezpośredniej konfrontacji z naturą, w duchu powszechnie
jeszcze wówczas praktykowanej postimpresjonistycznej konwencji. Teraz sytuacja
ulega radykalnej odmianie. Impuls doznania natury po-zostaje decydujący jako
punkt wyjścia, ale malarskie rozstrzygnięcia na płótnie przekuwają ciężar
gatunkowy obrazu w całkiem odmienna sferę. W nowopowstałych kompozycjach
początkowo utrzymuje się jeszcze kadrowanie motywu, jakby oglądanego przez
okno wycinka rzeczywistości, ale wkrótce sens takiego widzenia zatraca się i
kompozycja zaczyna żyć własnym życiem we własnej przestrzeni, czasami
przywodzącej na myśl przestrzeń i naturę widzianą z perspektywy lotu ptaka.
Był to w Polsce czas eksplozji malarstwa abstrakcyjnego i w tych też
kategoriach wypada rozpatrywać malarstwo Janiny Matysik, jednakże z położeniem
akcentu na aluzyjność tej abstrakcji, bowiem emocjonalne doznanie barwne
określonego motywu było nie tylko powodem, wstępnym impulsem, ale utrwalenie i
przekazanie doznania stanowiło cel wieńczący wysiłek twórczy. Tak więc urzeczywistniała
artystka kapistowska idee kolorystycznej metafory rzeczywistości. Z
kapistowskim malarstwem łączyło ja ponadto upodobanie do pogodnej, jasnej
tonacji kolorystycznej, jak też i skłonność do krajobrazu bukolicznego, w jej
wypadku z preferencją do przestrzennych rozległości połaci łąk i pól.
Z obrazu na obraz Janina Matysik precyzowała i udoskonalała środki
wypowiedzi. Lazerunkowe przenikanie koloru, świetlistość wyważonych układów
płaszczyzn barwnych, kontrastowanych z elementami traktowanymi fakturalnie,
łączyły się w pełną finezji całość, w której zawsze ważne miejsce przypadało
układowi linearnemu, swobodnemu, nienarzucającemu się, ale istotnemu, jakby
unerwiającemu konstrukcję.
Podstawowe komponenty obrazu - barwa, światło, faktura, poddane
świadomemu procesowi twórczemu zespalały się w konfigurację poetycką, w której
kreowanie wyższych znaczeń stawało się metaforą, powodująca z kolei
odniesienia do rzeczywistości - soczystej zieleni oziminy, płowej jasności
piasków i wszystko ogarniającej przestrzeni. Doprowadzone do abstrakcji
uogólnienie, będące ostatecznym rezultatem twórczego wysiłku, miało przecież u
swego podłoża intymny, subiektywny kontakt ze światem, z naturą, jej
postrzeganiem i odczuciem - było więc projekcją osobowości. Malarstwo Janiny
Matysik uzmysławia pełnię akceptacji życia, optymistyczną wiarę w sens
istnienia, estetyczną postawę afirmującą piękno.