1922-1996

JANINA MATYSIK

 

 

Studia w PWSSP w  Poznaniu  /1948-1951/  u  prof.  Jana Piaseckiego i Eustachego Wasilkowskiego  oraz  w  warszawskiej   ASP /1951-1953/ u prof. Michała   Byliny.   Dyplom  z   malarstwa  sztalugowego.

Specjalizacja -  malarstwo ścienne.

Podróże artystyczne:   Włochy  /stypendium/,   Francja,   Hiszpania.

 

Wystawy indywidualne:

Szczecin       - 1960, 1962, 1969, 1971, 1975, 1977, 1979

Koszalin       - 1963, Galeria  Teatru „Dialog”

Poznań          - 1961, 1970, rysunek BWA, Arsenał

                      - 1977, Międzynarodowy Klub Książki i Prasy

Lublin           - 1975, BWA

 

Udział w ważniejszych wystawach ogólnopolskich:

1955   - Wystawa Młodej Plastyki, Warszawa, Arsenał

1958   - Salon Radomski, Radom

1959   - Plastyka Ziem Nadodrzańskich, Warszawa

1961, 1963- Plastyka Ziem Nadodrzańskich, Wrocław

1962   - I,II, IV, V, VII Festiwal Polskiego Malarstwa

Współczesnego, Szczecin

1965   - „Złote Grono”, Zielona Góra

1967   - „Bielska Jesień”, Bielsko-Biała

1975   -„Panorama” XXX-lecie, Warszawa, Zachęta

1985   - Plastyka Ziem Zachodnich i Północnych. Czterdziestolecie

powrotu do Macierzy, Olsztyn.

 

Udział w Wystawach grupowych:

1958   - Malarstwo, rzeźba, grafika. ,Janina Kosińska, Janina

Matysik, Joanna Spychalska, Krystyna Trzeciak, Szczecin

1966   - „Zespół szczeciński”, Szczecin, Łódź

1972   - „Szczecińska Grupa”, Sopot, Bydgoszcz

1980   - Postawy Twórcze Środowiska Szczecińskiego, Wrocław

1981   - Malarstwo, Grafika. Rzeźba Środowiska Szczecińskiego,

Katowice

 

Udział w wystawach zagranicznych:

1962   - Ystad, Szwecja, Wystawa Plastyki Szczecińskiej

1965   - Aarhus, Dania, Młoda Plastyka Szczecińska

1968   - Visby, Szwecja, Ars Baltica

1978   - Skagen, Dania, Współczesna Plastyka Wybrzeża

1970, 1975, 1981- Rostok, Kunsthalle

1979   - Lubeka, Niemcy, Museum fuer Kunst- und

Kulturgeschichte

1971   - Ryga, Łotwa

1973   - Burgas, Bułgaria

Praga, Czechosłowacja

1979   - Budapeszt, Węgry

 

Prace w zbiorach: Muzeum Narodowego w Warszawie, Szczecinie i Wrocławiu, Muzeum Okręgowego w Olsztynie oraz w kolekcjach prywatnych w kraju i zagranicą /Szwecja, Niemcy/.

 

Martwa natura, 1959

 

Martwa natura, 1960

 

Stary wiatrak, 1963

 

Kompozycja czerwona, 1965

 

Wiosna na wsi, 1968

 

Sianokosy, 1971

 

Portret na plaży, 1978

 

 

Jeśliby przyjąć, że „celem  i sensem kapizmu była kolorystycz­na metafora rzeczywistości”, to spełnienie przypadłoby w udziale następnej po kapistach generacji malarzy, zwłaszcza absolwentów warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. I tu ma swe miejsce Janina Matysik, absolwentka tej właśnie uczelni. Wprawdzie w latach jej studiów autorytetów właśnie zabrakło - relegowani z Akademii do­jeżdżali na wykłady do Sopotu - ale atmosfera w pracowniach ma­larskich nie odmieniła się, chyba raczej spotęgowała kapistowskie odniesienia. Janina Matysik rychło przyjęła je za credo swych twórczych poczynań.

W Szczecinie osiadła w 1954 roku, w warszawskiej „arsenałowej manifestacji” wystąpiła już w barwach portowego miasta. Zastała tu, przybyłą, nieco wcześniej, grupę młodych po sopockiej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych, Przyłączyła się do nich więzami kole­żeńskimi, nie miało to jednak wywrzeć wpływu na jej drogę twór­czą. Jesienią 1956 roku, dzięki uzyskanemu stypendium, kilka mie­sięcy przebywała we Włoszech. Była to wędrówka do źródeł kultury europejskiej i miejsc fascynacji wielu pokoleń artystów.

Krystalizacje twórczego obrazowania osiągnęła artystka w po­czątkach lat sześćdziesiątych. Poprzedził ją okres wytężonej

pracy, w którym polem zmagań stały się studia martwych natur. Początkowo, ograniczone do niewielu przedmiotów o konkretnej formie, służyły do wyznaczania wzajemnych relacji brył w okreś­lonej zamkniętej przestrzeni - efekt dotykalności potęgowała materia malarska ciężka, oleista, z przewagą głębokich zieleni i brązów. W miarę pracy punkt zainteresowania przesuwał się ku zagadnieniom luministycznym, postanowiła „złamać formę na rzecz światła”, ceramiczne naczynia zastąpiły szklane słoje, butelki, menzurki. Koloryt pojaśniał aż do monochromatycznych układów bieli, jednak w dalszym ciągu linearne struktury nie traciły znaczenia - współgrały w porządkowaniu, akcentowaniu elementów. Wystawa indywidualna jesienią 1960 roku wydaje się zamykać tę wstępna fazę poczynań twórczych.

Doświadczenia pozyskane w trakcie realizowania martwych natur przenosi artystka u progu lat sześćdziesiątych na malarstwo kra­jobrazowe. Temat ten nie był dla niej nowy, równolegle z martwy­mi naturami niejednokrotnie podejmowała motywy, oparte na bez­pośredniej konfrontacji z naturą, w duchu powszechnie jeszcze wówczas praktykowanej postimpresjonistycznej konwencji. Teraz sytuacja ulega radykalnej odmianie. Impuls doznania natury po-zostaje decydujący jako punkt wyjścia, ale malarskie rozstrzyg­nięcia na płótnie przekuwają ciężar gatunkowy obrazu w całkiem odmienna sferę. W nowopowstałych kompozycjach początkowo utrzy­muje się jeszcze kadrowanie motywu, jakby oglądanego przez okno wycinka rzeczywistości, ale wkrótce sens takiego widzenia zatra­ca się i kompozycja zaczyna żyć własnym życiem we własnej przes­trzeni, czasami przywodzącej na myśl przestrzeń i naturę widzia­ną z perspektywy lotu ptaka.

Był to w Polsce czas eksplozji malarstwa abstrakcyjnego i w tych też kategoriach wypada rozpatrywać malarstwo Janiny Matysik, jednakże z położeniem akcentu na aluzyjność tej abstrakcji, bo­wiem emocjonalne doznanie barwne określonego motywu było nie tyl­ko powodem, wstępnym impulsem, ale utrwalenie i przekazanie doz­nania stanowiło cel wieńczący wysiłek twórczy. Tak więc urzeczy­wistniała artystka kapistowska idee kolorystycznej metafory rze­czywistości. Z kapistowskim malarstwem łączyło ja ponadto upo­dobanie do pogodnej, jasnej tonacji kolorystycznej, jak też i skłonność do krajobrazu bukolicznego, w jej wypadku z preferen­cją do przestrzennych rozległości połaci łąk i pól.

Z obrazu na obraz Janina Matysik precyzowała i udoskonalała środki wypowiedzi. Lazerunkowe przenikanie koloru, świetlistość wyważonych układów płaszczyzn barwnych, kontrastowanych z elemen­tami traktowanymi fakturalnie, łączyły się w pełną finezji ca­łość, w której zawsze ważne miejsce przypadało układowi linear­nemu, swobodnemu, nienarzucającemu się, ale istotnemu, jakby unerwiającemu konstrukcję.

Podstawowe komponenty obrazu - barwa, światło, faktura, pod­dane świadomemu procesowi twórczemu zespalały się w konfigurację poetycką, w której kreowanie wyższych znaczeń stawało się meta­forą, powodująca z kolei odniesienia do rzeczywistości - soczys­tej zieleni oziminy, płowej jasności piasków i wszystko ogarnia­jącej przestrzeni. Doprowadzone do abstrakcji uogólnienie, będą­ce ostatecznym rezultatem twórczego wysiłku, miało przecież u swego podłoża intymny, subiektywny kontakt ze światem, z naturą, jej postrzeganiem i odczuciem - było więc projekcją osobowo­ści. Malarstwo Janiny Matysik uzmysławia pełnię akceptacji życia, optymistyczną wiarę w sens istnienia, estetyczną postawę afirmującą piękno.

Jadwiga Najdowa